expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

poniedziałek, 6 lutego 2017

Krem z pieczonej papryki, dyni i ciecierzycy

Sycąca zupa krem z pieczonej papryki, dyni, oraz odżywczej ciecierzycy. Dość duża ilość ciecierzycy jest już w zupie, ale zdecydowałam się podać ją jeszcze jako dodatek do kremu. Całość wspaniale się komponowała. Zupa rozgrzewa na wiele godzin. Polecam :)


Składniki:
duży garnek, ok. 6-8 porcji

  • 3 czerwone papryki
  • 350 g ugotowanej ciecierzycy
  • 1,2 kg upieczonej dyni
  • ok. 2 litry bulionu lub więcej według uznania - może być woda
  • cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 cm świeżego imbiru
  • łyżka masła klarowanego
  • 5 ziarenek pieprzu
  • 3 ziarenka ziela angielskiego
  • 2 liście laurowe
  • 2 łyżki posiekanego świeżego tymianku
  • łyżeczka kurkumy
  • sól, pieprz

Dodatkowo:
  • 350 g ciecierzycy
  • 2 ząbki czosnku
  • łyżeczka słodkiej papryki
  • kilka gałązek świeżego tymianku
  • szczypta soli
  • łyżka oleju rzepakowego
Paprykę myjemy, smarujemy oliwą i pieczemy z termoobiegiem w piekarniku nagrzanym do temperatury 200 stopni. Kiedy skórka zrobi się czarna i zacznie odchodzić wyjmujemy paprykę i wkładamy do worka foliowego by zaparowała. Ostudzoną obieramy ze skórki. 
Jeśli nie mamy upieczonej dyni - kroimy dynię na średnie kawałki (nie obieramy) i pieczemy w temperaturze 200 stopni do miękkości. Po upieczeniu obieramy ze skóry. 

W dużym garnku rozgrzewamy masło. Wrzucamy pieprz, ziele angielskie, liście laurowe i chwilę prażymy. Dodajemy pokrojoną w kosteczkę cebulę i czosnek, następnie imbir. Doprawiamy kurkumą i zalewamy bulionem. Kiedy całość się zagotuje do garnka wrzucamy dynię, paprykę, ciecierzycę i tymianek. Na małym ogniu gotujemy całość około 30 minut. Następnie zdejmujemy z palnika i miksujemy na gładki krem. W razie potrzeby dolewamy więcej bulionu, tak by uzyskać pożądaną konsystencję. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. 

Ciecierzyca do podania:
Czosnek i tymianek drobno siekamy, łączymy z olejem, solą i papryką. Dodajemy do ciecierzycy i dokładnie mieszamy tak by przyprawy obtoczyły wszystkie ziarenka.
Rozgrzewamy szeroką patelnię i prażymy ciecierzycę na złoto. Dobrze usmażone będą chrupiące, pamiętajmy by ziarenka często mieszać. 

Smacznego :)






środa, 18 stycznia 2017

Owsiane placuszki z dynią


Owsiane placuszki z dynią. Delikatne, niemal rozpływające się w ustach. Koniecznie podane z dodatkiem owoców. Zimową porą idealnie sprawdzają się na śniadanie, obiad i kolację. Najlepiej smakują na ciepło, ale zimne też można zjeść. Córka zabiera je z owocami do szkoły i zjada na drugie śniadanie. 
Polecam :) 



Składniki:
  • 4 jajka
  • 150 g płatków owsianych górskich
  • 600 g pieczonej dyni
  • łyżka miodu
  • łyżeczka cynamonu
  • niecała płaska łyżeczka sody
  • 2 łyżki mąki kukurydzianej, lub innej mąki - opcjonalnie
Dodatkowo:
  • jabłko 
  • gruszka 
  • łyżeczka masła
  • łyżka miodu

Wszystkie składniki na placuszki - oprócz mąki - umieszczamy w rozdrabniaczu i miksujemy. Masa nie musi być zupełnie gładka. Odstawiamy na 15 minut. 
W tym czasie jabłko i gruszkę obieramy i kroimy w kosteczkę. W rondelku rozgrzewamy masło i wrzucamy jabłuszka, chwilę dusimy. Gruszkę miałam miękką, więc dodałam ją po kilku minutach. Owoce słodzimy miodem i podgrzewamy do uzyskania pożądanej konsystencji owoców. 

Sprawdzamy gęstość ciasta na placki, które uzależnione jest od dyni którą użyliśmy. Jeśli jest zbyt rzadkie dodajemy 2 łyżki mąki kukurydzianej. Można dodać inną mąkę, mi zależało by nie zawierała glutenu. 

Na patelni rozgrzewamy niedużą ilość oleju rzepakowego. Łyżką nakładamy porcje ciasta i na średnim ogniu smażymy z obu stron. Odsączamy na ręczniku papierowym z nadmiaru tłuszczu. 
Placuszki podajemy z owocami. 
Smacznego :) 




wtorek, 20 grudnia 2016

Miodownik


Kiedy byłam dzieckiem, moja mama piekła miodownik przy każdej okazji. Był ciastem obowiązkowym na świątecznym stole. Jednak z czasem został wyparty innymi wypiekami i na długie lata o nim zapomniałam. W tym roku postanowiłam odświeżyć przepis i zrobiłam próbę generalną przed Świętami. Wyszedł fantastyczny, smakuje dokładnie tak jak zapamiętałam. Cudowne smaki dzieciństwa :) 
Kruche miodowe blaty przełożone kremem grysikowym. Wierzch zwieńczony czekoladą i orzechami.  
Jeśli nie jesteście przekonani, to może pomoże Wam fakt, że same ciasto można upiec nawet na kilka dni wcześniej. Przełożyć też dobrze jest na 1-2 dni przed krojeniem. W lodówce spokojnie postoi przez całe święta i na pewno się nie zepsuje. Polecam :) 

Składniki na ciasto:
forma 20 cm x 30 cm
  • 500 g mąki pszennej
  • 130 g cukru pudru
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 200 g zimnego masła, pokrojonego w kostkę
  • 3 łyżki płynnego miodu
  • 2 jajka
  • szczypta soli
Wszystkie składniki ciasta łączymy, szybko zagniatając gładkie, jednolite ciasto. Gotowe dzielimy na 4 równe porcje, owijamy folią spożywczą i chłodzimy w lodówce przez 30 minut
W tym czasie szykujemy 4 arkusze papieru w rozmiarze blaszki. Kolejno wałkujemy porcje ciasta i pieczemy w temperaturze 180 stopni ok. 10 minut, do czasu aż ciasto się zrumieni. 
Upieczone ciasto przekładamy na kratkę. Tak samo postępujemy z pozostałymi porcjami. 



Składniki na krem:

  • 120 g kaszy manny
  • 1 litr mleka
  • 250 g masła
  • 150 g cukru pudru
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
3 szklanki mleka gotujemy w rondelku. Pozostałe mleko dokładnie mieszamy z kaszą i łączymy z gotującym się mlekiem. Gotujemy na małym ogniu przez kilka minut, aż kasza zgęstnieje. Mieszamy co jakiś czas by nie przywarła do dna. Gotową przykrywamy folią spożywczą i studzimy. 

Masło ucieramy z cukrem pudrem na jasną, puszystą masę. Nie przerywając ucierania dodajemy łyżka po łyżce kaszę. Pod koniec dodajemy ekstrakt waniliowy. Ucieramy do uzyskania jednolitej konsystencji. 

Pierwszy blat układamy w blaszce i wykładamy 1/3 kremu. Przykrywamy drugim blatem i na nim kolejną porcję masy. Na to 3 blat i krem, przykrywamy ostatnim blatem. 

Składniki na polewę czekoladową:
  • 100 g mlecznej czekolady
  • 20 g masła
  • garść orzechów włoskich
Czekoladę drobno siekamy i roztapiamy z masłem w kąpieli wodnej. Polewamy równomiernie ciasto i dekorujemy orzechami. 
Ciasto chłodzimy w lodówce, najlepiej przez 24 godziny. 
Smacznego :) 



środa, 14 grudnia 2016

Piegusek z żurawiną




Prosty, wdzięczny piegusek wzbogacony moją ulubioną żurawiną i orzechami. Delikatna słodycz połączona z kwaśnymi owocami idealnie się komponują i sprawiają, że ciasto wręcz uzależnia.
Niewiele rośnie, więc się nie przeraźcie, ale zakalca nie będzie. Spróbujcie koniecznie :)



Składniki:
wszystkie składniki w temperaturze pokojowej
  • 6 białek
  • szczypta soli
  • 100 g cukru pudru
  • 80 g suchego maku
  • 100 g mąki pszennej
  • 100 g roztopionego masła
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/3 szklanki soku z pomarańczy
  • łyżeczka ekstraktu waniliowego
  •  100 g świeżej żurawiny
  • garść drobno posiekanych orzechów
  • cukier puder do oprószenia

Białka ubijamy na sztywno ze szczyptą soli. Następnie łyżka po łyżce dodajemy cukier puder stale miksując. Kiedy masa jest sztywna, a cukier nie wyczuwalny, partiami dodajemy mak i mąkę z proszkiem do pieczenia. Mieszamy szpatułką, tak by białka nie opadły. Wlewamy masło i sok, ponownie mieszamy. Na koniec delikatnie łączymy masę z żurawiną i orzechami. 
Gotową masę przekładamy do formy na babkę, lub keksówki o wymiarach 26 x 11 cm. 
Pieczemy w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 stopni. Ciasto jest gotowe, kiedy patyczek wbity w środek jest suchy. 
Po upieczeniu przekładamy na kratkę i studzimy. Przed podaniem obficie obsypujemy cukrem pudrem. 
Smacznego :) 

Inspiracja: Smakołyki Bereniki 

poniedziałek, 12 grudnia 2016

Kulebiaki


Kto zdążył już zajrzeć do aktualnego Kotła, ten wie, że obok miodu drugim bohaterem numeru jest kapusta. Zdecydowałam się przygotować danie z kuchni dolnośląskiej. Upiekłam pyszne kulebiaki ze słodką kapustą. Idealnie smakują podane na ciepło z gorącym barszczem czerwonym.
U mnie w domu robi się głównie pierogi i kulebiaki ze kapusty kiszonej, dlatego chętnie spróbowałam tej kombinacji. Wyszło bardzo smacznie i danie na pewno jeszcze u nas zagości. 

Tu znajdziecie inne przepisy z kapustą w roli głównej:



Liczba porcji: 16 sztuk
Składniki na ciasto:
  • 500 g mąki
  • 250 ml mleka
  • 100 g miękkiego masła
  • 3 żółtka
  • 50 g świeżych drożdży
  • ½ łyżeczki soli 


Składniki na farsz kapustny:
  • ½ kg kapusty
  • 3 suszone grzyby
  • 2 cebule
  • 2 białka 
  • 2 łyżki oleju
  • sól, pieprz 
  • 1 białko do posmarowania kulebiaków


Drożdże z łyżką mąki rozcieramy w mleku i odstawiamy na 15 minut, by zaczyn ruszył. Następnie dodajemy mąkę, żółtka i sól. Zagniatając, stopniowo dokładamy masło i wyrabiamy, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne. Gotowe, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrastania. Ciasto powinno podwoić swoją objętość. Zajmuje to zazwyczaj od 1 do 1,5 godziny.
Kapustę gotujemy z namoczonymi wcześniej grzybami do miękkości. Studzimy i drobno kroimy. Na oleju szklimy pokrojoną w kostkę cebulę. Dodajemy kapustę z grzybami, chwilę podsmażamy. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Studzimy i łączymy z białkami.
Wyrośnięte ciasto wałkujemy na podsypanym mąką blacie. Kroimy w kwadraty na ok. 16 kawałków. Na każdym układamy farsz i zlepiamy, formując podłużne bułeczki. Odstawiamy do napuszenia na 20 minut. Każdego kulebiaka smarujemy lekko roztrzepanym białkiem. Pieczemy 20 do 30 minut w temperaturze 190oC. Podajemy na ciepło z barszczem czerwonym.

Źródło:
Na podstawie przepisu Janiny Kansy z książki „Wykonano i przyrządzono w Izerach” .


piątek, 9 grudnia 2016

Sałatka z pieczonych buraków z miodowym dressingiem








W niedzielę ukazał się nasz najnowszy, już 14 numer magazynu Kocioł. Koniecznie do niego zajrzyjcie. Głównymi bohaterami jest miód i kapusta. Jest piękna sesja w klimacie PRL, wywiad z Piotrem Apanelem z OVO Bar & Restaurant, artykuł o kiszonkach. Kolejne dania dolnośląskie i opowieści kuchni przesiedleńczej. 

Przygotowałam dwa przepisy. Pierwszy, z miodem prezentuje dziś i zapraszam do skosztowania. 
Sałatka jest smaczna, pożywna i przede wszystkim zdrowa. Pieczone buraki podane ze świeżą sałatą, cykorią, pomarańczami, orzechami i serem. Całość obficie skropiona dressingiem miodowym. Spokojnie można ją zabrać do pracy lub szkoły. Polecam :) 

Magazyn Kocioł

Składniki:
4 porcje
  • 3 upieczone buraki
  • 1 pomarańcza 
  • 150 g koziego serka
  • główka sałaty
  • 60 g orzechów włoskich
  • cykoria
  • 80 ml oliwy z oliwek
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 2 łyżki miodu
  • szczypta soli
  • duża szczypta pieprzu


Buraki kroimy na 8 części. Pomarańczę filetujemy. Do miseczki przekładamy buraki, cykorię, filety z pomarańczy, porwaną sałatę i ser. Orzechy włoskie prażymy na suchej patelni i dodajemy do pozostałych składników. Całość delikatnie mieszamy i rozkładamy na talerzach.

Oliwę łączymy z sokiem z cytryny i miodem. Doprawiamy solą i pieprzem. Dressingiem obficie skrapiamy sałatkę.
Smacznego :)













środa, 7 grudnia 2016

Bułeczki cynamonowe






Mam dziś dla Was przepis na słodkie drożdżówki. Cudownie pachnące ulubionym cynamonem, wzbogacone orzeźwiającą pomarańczą. Całość smakowała wyśmienicie i zniknęła w kilka minut. Wspaniale smakują z kubkiem gorącego kakao. Upieczcie, nie oprzecie się na pewno :)

Składniki:
  • 250 ml ciepłego mleka
  • 30 g świeżych drożdży 
  • 100 g cukru
  • 2 jajka
  • 100 g roztopionego masła
  • skórka z jednej pomarańczy
  • 600 g mąki pszennej
Składniki na cynamonowe nadzienie:

  • 60 g roztopionego masła
  • 1/2 szklanki drobnego cukru trzcinowego
  • 10 g cynamonu
Składniki na lukier:
  • 200 g cukru pudru
  • sok wyciśnięty z pomarańczy


Mleko łączymy z cukrem, łyżką mąki i drożdżami. Odstawiamy na 15 minut, by zaczyn ruszył. 
Dodajemy pozostałą mąkę, jajka, roztopione masło i skórkę pomarańczową. Zagniatamy gładkie, lśniące ciasto, Odstawiamy w ciepłe miejsce na 1,5 godziny, tak by ciasto podwoiło swoją objętość. 

Łączymy składniki nadzienia cynamonowego. 

Wyrośnięte ciasto krótko wyrabiamy na oprószonym mąką blacie. Wałkujemy w kształcie prostokąta o wymiarach 30 x 50 cm. Całość smarujemy nadzieniem i zwijamy wzdłuż dłuższego boku. Powstały rulonik kroimy na 2-3 cm plastry i układamy na blaszce wyścielonej papierem do pieczenia. Bułeczki pozostawiamy na blacie ok. 30 minut do napuszenia. 
Pieczemy w temperaturze 180 stopni, ok 20 minut.  

Cukier puder ucieramy z sokiem z pomarańczy do uzyskania pożądanej konsystencji. 

Przy pomocy pędzelka smarujemy lukrem ostudzone bułeczki. 
Smacznego :) 






EUROPA NA WIDELCU